Błogosławiona Karolino prowadź nas

Tegoroczne obchody  święta naszej patronki  Klementyny Hoffmanowej zakończyły się uroczystym posadzeniem przed budynkiem szkoły gruszy, która zwana jest „Gruszą Błogosławionej Karoliny”(została zaszczepiona od macierzystego drzewa gruszy,  pod którą Karolina organizowała czas dla dzieci bawiąc się z nimi, ucząc katechizmu..).

Historia pięknego życia tej dziewczyny wpisuje się także w naszą społeczność szkolną poprzez to wydarzenie, które, mamy nadzieję, przyniesie wspaniałe „owoce”… z czego cieszyłaby się także patronka naszej szkoły.

Święty papież Jan Paweł II mówił w czasie beatyfikacji bł. Karoliny na Błoniach w Tarnowie 10 czerwca 1987 r. (obecnie parafia Bł. Karoliny):  „Czyż święci są po to, ażeby zawstydzać? Tak. Mogą być i po to. Czasem konieczny jest taki zbawczy wstyd, ażeby zobaczyć człowieka w całej prawdzie. Potrzebny jest, ażeby odkryć lub odkryć na nowo właściwą hierarchię wartości”…. Mówił też, że aby się spotkać, trzeba się sobie napatrzeć.

I właśnie chcemy wpatrywać się w Karolinę, która dzisiaj pokazuje, że życie wcale nie musi być ani nudne, ani smutne, ani szare i takie samo. Kiedy się Jej przypatrujemy łatwo zobaczymy dziewczynę prostą, niezakłamaną, zaangażowaną w szkole, parafii ,w środowisku, niezwykle radosną, otwartą na potrzeby innych, szczęśliwą, zdolną by kochać i być kochaną. Zakochana do szaleństwa w Bogu, stąd płynie jej siła i męstwo aż po śmierć męczeńską i z rodziny silnej opartej na solidnych wartościach chrześcijańskich. Zapatrzmy się w bł. Karolinę, usiądźmy z nią pod gruszą. Niech będzie inspiracją do odkrywania właściwej hierarchii wartości.

                                                                                  Karolina Bąk

fot. Jarosław Zakrzewski